| Wymiana zdań nt. reinkarnacji w chrześcijaństwie |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator | |||||
| poniedziałek, 22 lutego 2010 19:21 | |||||
RELIGIA
Po usunięciu Strony Ojców z rankingu Religia miałem okazję wymienić się listami i poglądami z właścicielką rankingu (zaskoczony byłem bardzo, bo z reguły chrześcijańscy administratorzy nie odpowiadają, albo odpowiadają jak tutaj. Dlatego dziękuję pani Krystynie za podzielenie się swoimi poglądami). Oto jak wyglądała korespondencja.
Witam serdecznie Panie Robercie! Myślę, że powinnam Panu coś wyjaśnić, dlaczego podjęłam taką decyzję, aby usunąć Wasz baner z rankingu Religia. Proszę Pana, każdy człowiek ma pełne prawo wierzyć w to co chce oczywiście to jego prywatna sprawa, i sumienie, ale w katolickim i chrześcijańskim rankingu nie może znajdować się, materiał jaki prezentujecie na swojej stronie, kłóci się to z wszelkimi zasadami chrześcijańskimi. To, że w bardzo ładny sposób głosicie miłość i pokój, jeszcze nie jest wszystko pozostaje jeszcze zagadnienie wiary, w co wierzę, a jeżeli w każdym calu podważa się naukę kościołów, i to co mówi Pismo Święte, świadczy o tym, że odbiegacie od norm chrześcijaństwa. Na pewno czytacie wpisy do księgi gości, mówią same za siebie, jak na to patrzą ludzie wierzący. Myślę, że dokładnie wyjaśniłam o co chodzi, jeżeli nie zgadza się Pan z moją opinią proszę o email, pozdrawiam serdecznie , Krystyna.
Witam, Moja strona ma otwarty charakter. Jeżeli ktoś mówi coś na temat, który mnie interesuje, to nie udaję, że tego nie słyszę. Nawet jeżeli jest to sprzeczne z tym, co myślę. Wtedy pytam 'dlaczego?'. Podobnie jest z nauką kościoła - nie neguję jej a priori - pytam 'dlaczego?' i próbuję znaleźć odpowiedź. To nie jest negacja - to są moje odpowiedzi. A już na pewno nie podważam tego, co mówi Pismo (jeśli jest inaczej, proszę mi powiedzieć: gdzie?). Oczywiście, czytam wpisy w księdze gości. Nie spotkałem jeszcze człowieka niewierzącego - każdy wierzy. Powiem to jeszcze raz: nie podważam tego, co mówi Pismo. Odróżniam jednak to, co mówi Pismo od interpretacji tego, co mówi Pismo. Ja wierze Pismu - nie interpretacji Pisma. Wpisy w księdze gości mówią (moim zdaniem) jak na stronę patrzą ludzie wierzący w interpretacje Pisma, w interpretacje Boga. Proszę mi powiedzieć konkretnie: jakie są wartości chrześcijańskie? 'a jeżeli w każdym calu podważa się naukę kościołów' czy nauka kościołów jest wartością chrześcijańską? czy Marcin Luter propagował wartości chrześcijańskie? (a jeśli tak, to co na to papież ;-) słonecznie pozdrawiam, z Bogiem, PawelRobert
"Postanowiono ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hbr 9,27). " pozdrawiam krystyna.
Czy moje rozumienie słów Jezusa (J 9,1-3) jest nielogiczne? Czy powinienem wierzyć Jezusowi czy św. Pawłowi? Czy powinienem ufać słowom Boga, czy Apostola? Czy może obaj mówią o tym samym? A jeśli obaj mówią o tym samym, to czy Jezus mówi o tym, o czym mówi Paweł, czy Paweł o tym, co mówi Jezus? To nie jest tylko pytanie o reinkarnacje. To pytanie o to, czy mam ufać własnemu Rozumowi i Sercu czy nie. To, że człowiek raz umiera - do tego nie potrzeba wiary. To widać z autopsji. Jednak Człowiek = dusza + ciało a reinkarnacja mówi o wcielaniu się duszy (nie człowieka).
Witaj! Oczywiście mamy wierzyć słowom Jezusa, ale gdyby nie apostołowie nie poznalibyśmy słów Jezusa, bo kto by nam je przekazał. Oczywiście dusza wraca po śmierci do Boga, i tak myślę, że nikt poza Bogiem nie wie co dalej się dzieje. Może tą tajemnicę poznamy po śmierci. Wracam do reinkarnacji. Jakie są dowody, że istnieje, niema żadnych. Niech mi Pan poda jeden niezbity dowód, że istnieje. Myślę, że wiele wielkich rzeczy jest zasłoniętych przed człowiekiem, a może po prostu jeszcze nie dorośliśmy do tego, aby je rozumieć, ale trudno uwierzyć mi w to, że po śmierci mogłabym być, myszką, czy czymś lub kimś innym, pozdrawiam krystyna.
Vitam, wracam do reinkarnacji, jakie są dowody, że istnieje, niema, żadnych, niech mi Pan poda jeden niezbity dowód, że istnieje, a jaki dowód Panią zadowoli - naukowy, psychologiczny, czy jeszcze inny? (o naukowych dowodach nie słyszałem, słyszałem o 'poszlakach', a dowody psychologiczne są nie do przekazania między ludźmi) a skoro nie ma żadnych dowodów, to jak mogę podać jeden niezbity dowód? (a jeśli ktoś nie wierzy w Boga, to jaki mu podać niezbity dowód na Jego istnienie?) ale trudno uwierzyć mi w to, że po śmierci mogłabym być, myszką czy czymś lub kimś innym móc być kimś innym - do tego nie potrzeba wiary. Każdy z nas ma sny a w nich od czasu do czasu bywa kimś innym. Czy ten ja ze snu, to ja czy nie ja? Sądzę, że lepiej będzie jeśli zakończymy ten temat, bo to, zdaje się, do niczego nie prowadzi i szkoda na to czasu i energii, które możemy poświęcić na kontakt z Bogiem. Poproszę Jezusa, żeby Panią odwiedził we śnie. słonecznie pozdrawiam, PawelRobert
RELIGIA - od czego się zaczęło, czyli dlaczego usunięto stronę z rankingu.
na moje pytanie administrator rankingu przesłał mi list:
Witam,
Vitam,
o. Wiktor P. Tokarski OFM napisał w odpowiedzi:
W tej sytuacji jedyne co mogę napisać to cytat z listu św. Pawła - 1 Tes 5,
jakie korzenie ma ta winorośl?
Kończąc pogawędkę, polecam książkę Vittorio Messorii, pt. "Czarne karty historii Kościoła".
i na tym skończyliśmy |
|||||
| Poprawiony: poniedziałek, 22 lutego 2010 20:18 |





